Szwecja. W objęciach Natury.

Tak właśnie wyobrażam sobie Krainę Dzikości. 🐺🌿🌲
Krainę, w której porządek rzeczy ustala Przyroda, a człowiek nie przykłada ręki do wystroju jej pięknych komnat. Krainy rządzonej czułą ręką Natury, utkanej relacjami współgrających ze sobą, różnorodnych istot.

Ostatnich 6 dni spędziłam w gronie przyjaciół na rdzawych wodach jeziora Immeln w Szwecji. Częściowo wiosłując od wysepki do wysepki, w większości jednak eksplorując ich niezwykłe zakamarki. Zachwyciło mnie tutejsze bogactwo. Niezliczona ilość faktur, struktur, odcieni zieloności i brązów. Wszechobecna miękkość mchu, przeplatana surowością skał. Dostojność świerków, sosen i buków, których cień dawał schronienie w pełne słońca, skwarne dni, a szum tulił do snu w przyjemnie ciepłe, pierwszo-wrześniowe wieczory. Co wieczór towarzyszyły nam magiczne, pomarańczowo-różowe zachody słońca i blask księżycowej tarczy. Całości dopełniała cierpka słodycz borówki brusznicy, korzenność owoców jałowca, żywiczny zapach dymu z ogniska.

Zamarzyło mi się zostać leśną wróżka na jednej z takich wysp i dołączyć do grona szczęśliwców, zamieszkujących ten kawalątek Ziemi.
Gdybyście szukały i szukali miejsca do pobycia w pełnej łączności z Jej Wysokością, to warto tutaj kiedyś przypłynąć i zaszyć się na kilka dni. Akumulatorki energetyczne naładowane, pora zaczynać nowy, jesienny sezon! 🌲🌲🌲
Do zobaczenia w Lesie!