Jedna taka noc w roku, czyli Noc Kupały

Zapraszam na magiczną, leśną opowieść do poduszki. Kilka wspomnień i kadrów z Nocy Kupały 🌚🌺 w obiektywie niezawodnej Izabeli Milczarek. Dziękuję! =*

🌗 Jest jedna taka doba w roku, kiedy dzień trwa tak długo, jak gdyby noc miała wcale nie nadejść. W tym roku dzień przesilenia letniego ⭐ wypadł wyjątkowo 20 czerwca (zwykle przypada na 21 czerwca). Dzień ten w kulturze ludowej od wieków nieodłącznie wiąże się z magicznym wydarzeniem – Nocą Kupały, która jest okazją do celebrowania bliskości z drugim człowiekiem, symbolicznych przemian i radości z nadchodzącego lata. 

Pierwsza, symboliczna noc w roku, kiedy można bezpiecznie zanurzyć się w wodnej toni.

To była nasza noc – spotkanie 9 wspaniałych i dzielnych Kobiet, które pomimo nieustającego kapuśniaczku 🌧 przybyły ze słońcem w sercach i na twarzach 💛, do mojej bazy z Zdroisku. Zresztą Noc Kupały, którą wspólnie przyszło nam świętować to czas dwóch niezwykłych żywiołów – Wody i Ognia. I nie zabrakło żadnego z nich (a wody było aż nadto! 
Zaczęłyśmy od leśnego spaceru po Rezerwacie Przyrody Buki Zdroiskie 🌳🌲🌳 i brodzeniu niczym świtezianki w rzece Santocznej. Było orzeźwiająco i błotniście, a przeprawianie się przez naturalne przeszkody w postaci powalonych drzew i wysokich traw, okazało się być niemałą przygodą! Z dumą patrzyłam jak część uczestniczek podjęła dodatkowe wyzwanie przemierzania lasu boso 👣, co z pewnością dostarczało dodatkowych wrażeń zmysłowych. 

Spacer nie przyniósł wprawdzie zbyt obfitych zbiorów kwiatów (którym dedykowana była ta wyprawa), ale! dziewczyny wracały z naręczami paproci, traw, odrobiną dziewanny, żarnowca i jastrzębca… Zbiory uzupełniłyśmy jeszcze o kwiaty rosnące w ogrodzie – jaśminowiec i jastrun, więc materiału do plecenia wianków nie brakowało. A bez wianków w tę wyjątkową Noc ani rusz! 🌿🌺🌸🌼🌿


A gdy już zapadł zmrok i ogień wskazał nam właściwy kierunek, ze świecami w dłoniach i dziczymi pomrukami w tle, wyruszyłyśmy nad jezioro oczekujące na nasze kwietne dary. Stara ludowa prawda głosi, że to pierwszy dzień w roku, kiedy można bezpiecznie zanurzyć się w wodnej toni, bez strachu przed wodnymi stworami, które wszędzie czają się na człowieka. 💧💧

I nawet na tę magiczną chwilę deszcz ustał i dał nam szansę delektowania się nocną kąpielą. Wianki podryfowały w swoją stronę, jednak tylko jedna z wplecionych w nie świec świeciła długo swym hipnotyzującym płomieniem.🕯 [Nauczone tym doświadczeniem już wiemy, że im wianek większy, tym większa szansa na długie palenie się świecy, która niesie ze sobą dobrą, miłosną wróżbę.]
Po powrocie do wsi, zasiadłysmy jeszcze przy ogniu 🔥, symbolicznie spaliłyśmy ziele bylicy, grałyśmy, wczytywałyśmy się w podpowiedzi kart i snułyśmy rozmaite historie. To był piękny, emocjonujący czas.

Ranek przywitał nas deszczem, ogniem i pysznym, kolorowym śniadaniem 🍓🥖🥗, które ożywiło leśną, zamgloną aurę. Dla wielu z nas była to pierwsza tak dobrze i długo przespana noc od wielu tygodni. Aż nie chciało się opuszczać śpiwora! =). Potem była i chwila na taniec w porannej rosie, wedle własnego rytmu i tego co każdej z nas w duszy gra.


Spotkanie zamknęłyśmy naszym kobiecym kręgiem, z obietnicą powtórnego spotkania gdzieś w leśnych komnatach. 🌳🌲

A co tak naprawdę działo się podczas tej magicznej Nocy, wiemy tylko MY! Dziękuję Wspaniałe i Silne Kobiety za ten niesamowity, wzbogacający czas. =)

P.S. Bądźcie czujne, bo z nadejściem sierpnia, szykuję coś wyjątkowego! 🐺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.